piątek, 15 kwietnia 2016

Porzucenie dziecka a kwestie zdrowotne.

Oprócz zaburzeń natury psychicznej porzucenie dziecka wiąże, ze sobą dużo konsekwencji zdrowotnych dla malucha. Mówię tu o dzieciach bez FAS i wad wrodzonych - o teoretycznie zdrowych.

Porzucenie automatycznie wiąże się z tym, że dziecko nie jest karmione piersią. Co moi drodzy ma piorunujący wpływ na jego późniejsze życie. Żadne mieszanki żywieniowe nie zastąpią mleka matki.
To ono buduje naszą odporność i florę jelitową.
Dzieci które nie były karmione piersią są bardziej narażone na problemy gastrologiczne. Nie mają flory bakteryjnej człowieka - tylko sztuczną. Trwają badania nad powiązaniem autyzmu z zaburzoną florą jelitową i są one zaskakujące. Zachęcam was do zgłębienia tego tematu.

Maluchy, które nie były karmione piersią są także bardziej narażone na infekcje, alergie, problemy dermatologiczne. Flora dziecka nigdy nie będzie taka jaka powinna być. Czasami objawy potrafią się ujawnić dopiero w wieku nastoletnim, lub po przebyciu antybiotykoterapii.
Często również nie tolerują laktozy czyli cukru mlecznego.

Dużo też zależy od ośrodka w którym przebywa dziecko, czy jest tam zachowywana higiena, czy nie marźnie itp. Samo to, że przebywa w większej grupie czyni je bardziej narażonym na zarazki. Ciągła walka z infekcjami - może wcale nie uodparniać malucha, tylko wręcz przeciwnie - osłabiać jego odporność, gdyż jest leczony antybiotykami itp. Wyniszczają one ubogą i tak florę bakteryjną.

Popatrzcie moi drodzy, ile zależy już od pierwszych dni życia. Pytanie które nasuwa mi się często to - jak można porzucić własne dziecko?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz