Myślę, że wiele osób adoptowanych ma z tym problem. Z bliskością, z
zaufaniem, z budowaniem więzi. Ja jestem osobą stroniącą od związków. Na
pewno na to miało wpływ porzucenie, ale także odrzucenie - rodzice
adopcyjni również mnie nie zaakceptowali.
Unikanie związków
Wiele
ludzi porzuconych nie umie, nie pozwala sobie być przez kogoś kochanym.
Boi się tego, lub też uważają, że na to nie zasługują. Oczywiście wynika to z dzieciństwa. Zostaliśmy sami, oddali nas. Miłośc poprzez dotyk również jest zaburzona jeżeli przebywaliśmy w domu dziecka. Niektóre dzieci tłumaczą sobie porzucenie tym, że to ich wina. Przecież dorośli zawsze mają rację. Takie przekonanie może być podświadomie przeniesione do dorosłości nawet nie zdając sobie z tego sprawy. W wyniku czego uważamy się nie wartych miłości. Czujemy się pokrzywdzeni patrząc na innych jak są szczęśliwi w związkach. Natomiast my ich unikamy, żyjemy w przekonaniu, że nie umiemy, lub, że są nieistotne.
Poczucie pokrzywdzenia
Gdzieś tam, pod obojczykiem jest rana, czujemy się zranieni. Odebrano nam coś, co inni otrzymali i co inni potrafią okazać. A my? Nie czujemy się zdolni ani do okazania, ani do otrzymania... Szczególnie widać to u małych dzieci, gdy z zazdrością patrzą jak rodzice całują i przytulają dzieci - a one cieszą się z tego, podczas gdy my takie rzeczy odczuwamy jako nieprzyjemne. Zastanów się co czułeś widząc miłość okazywaną i akceptowaną?
Miłość to słabość
Jeżeli rodzice adopcyjni również nas miłości nie nauczyli to sytuacja jest bardzo ciężka.
Osoby wrażliwe, uczuciowe mogą być postrzegane jako "słabe" i niegodne
uwagi.
Bo w życiu trzeba mieć twardą dupę, a każde okazanie emocji
to słabość. Liczy się przeżycie a nie jakieś bzdury o "miłości".
Miłości nie ma!
Odrzucenie.
Nie chcemy być ponownie porzuceni. Jak tego uniknąć? Oczywiście nie wiązać się. Można także próbować, ale gdy partner nas zawiedzie zostaje odrzucony. Nadszarpuje naszą ranę z dzieciństwa - zawodzi nasze oczekiwania. Lepiej pierwsza powiedzieć stop - niż żeby to druga strona nas zostawiła. Strach przed ponownym porzuceniem jest bardzo silny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz