niedziela, 5 czerwca 2016

Skad się biorą cechy depresyjne u dzieci?

Problem skłonności do depresji według psychologów powstaje w pierwszych latach życia. W najwcześniejszym okresie chodzi o to, żeby nakarmić niemowlę, zaopiekować się nim, zapewnić bliskość. Gdy opieka nie jest wystarczająca może rozwinąć się skłonność do depresyjnych nastroi. Dziecko czuje się smutne, wycofuje się do własnego świata Czuje się niezaspokojone.

Jednak nie tylko z powodu zaniedbań mogą rozwijać się u dzieci cechy depresyjne. Także rodzice skłonni do depresji, przekazują swoim dzieciom określone postawy "życie jest ciężkie, nie mamy się z czego cieszyć, jesteśmy biedni, co będzie dalej". Utrudniamy tym samym naszym dzieciom okazywanie radości! Mimo, że mają się z czego cieszyć, mogą czuć ograniczenie, że nie zasłużyli na radość, lub też wątpliwości co do jej słuszności. Także może pojawić się uczucie, że "po radości na pewno wystąpi coś złego, więc nie ma się z czego cieszyć"

Osoby depresyjne przeważnie kierują emocje takie jak złość i gniew przeciwko sobie. Tłumią je i topią się w nich. Taka postawa nasila inne uczucia takie jak smutek i melancholia. Jeżeli tłumimy jakieś emocje to automatycznie inne zyskują na sile. Jeżeli ktoś nie umie wyrażać swoich emocji nasila się u niego lęk. Dostrzega samych potężnych przeciwników wokół siebie. Inne osoby oczywiście wyczuwają słabość i próbują ją wykorzystać, bo to "ktoś kto się nie umie bronić".

W osobach o dominujących cechach depresyjnych najczęściej blokowanymi emocjami jest oczywiście radość, oraz gniew.

W większości tacy ludzie próbują sobie radzić w życiu poprzez przesadne dostosowywanie się i unikanie konfliktów. Wyrażają oni swoje potrzeby przez narzekanie i lamentowanie, przy czym te zachowania wcale nie umniejszają wewnętrznego bólu. Wręcz przeciwnie mogą jeszcze pogorszyć sytuację i nasilić poczucie "jestem ciężarem" ponieważ często ludzie przesadnie narzekający są uciążliwi dla otoczenia.

Dzieci ze skłonnościami depresyjnymi  potrafią się odgrodzić i powiedzieć "nie" chociaż tak naprawdę chętnie by coś zrobiły. Natomiast dorośli z cechami osobowości depresyjnej czasami poświęcają się dla innych całkowicie rezygnując ze swoich potrzeb, których zresztą nie potrafią wyrazić. Czy jest coś złego w poświęcaniu się dla innych? Nie, jeżeli jest to robione z umiarem i nie zaniedbujemy własnych potrzeb i pragnień. Jeśli ktoś nie umie zaspokoić własnych potrzeb będzie cierpiał.

Osoby o depresyjnej strukturze osobowości najczęściej wybierają dominujących partnerów. Z jednej strony by znaleźć w nich oparcie, a z drugiej by uciec od odpowiedzialności. Dopóki wierzymy, że pomoc przyjdzie wyłącznie z zewnątrz, bez pracy nad wewnętrznym ja, i  bez naszej wiary w sukces, dopóty nasze nastroje depresyjne nie znikną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz